sobota, 30 marca 2013

Rozdział 2

Wstałam o 10. Wkońcu sie wyspałam,poszłam sie ubrać,zrobiłam sobie fryzurę i poszłam zjeść śniadanie.
-Mamo wychodze.
-Ok wróć na obiad,zrobiłam twoje ulubione danie.
-Dobra bede o 15
Zadzwoniłam do Marysi która wyszła i oznajmiła;
-Jestem z Łukaszem;)
-To szczęścia wam życze-oznajmiłam smutna bo ten chłopak zaczoł mi sie podobać.
-Dziś są dni naszego miasta może pójdziemy wszyscy?
-Dobry pomysł.
Zadzwoniłam do wszystkich znajomych ale nie wszyscy mieli czas wiec razem z Łukaszem,Asia i dwójką innych znajomych poszliśmy na osadnik gdzie odbywał sie festyn.Asia poszła przywitac sie ze swoimi znajomymi a Marysia występowała na scenie wiec razem z Łukaszem zostaliśmy sami.
-Słyszałam ze jesteś z Marysią szczęścia wam;D
-Dzięki,ide kupić sobie loda tez chcesz?
-Nie,dzięki
Gdy wrócił, zadzwonił mu telefon,jego tata kazał mu iść do domu po psa i przyjść z nim na działkę wiec razem z Marysią poszłyśmy z nim.Gdy dotarliśmy pod jego blok,do Marysi dzwoniła mama i musiała iść na jakis czas do domu wiec sama z Łukaszem poszła do jego rodziców.Rozmawiało nam sie świetnie wiec droga sie nie dłużyła.Po 30 min Łukasz dostał sms od Marysi ze jednak do siebie nie pasują ale mogą zostac przyjaciółmi.Chłopak posmutniał ale gdy mi sie wyżalił zrobiło mu sie lepiej.Marysia napisała do mnie ze jest już na festynie.Gdy już wracaliśmy Łukasz nie okazywał już smutku i śmiał sie całą droge i nagle  znienacka wzioł mnie na rece a potem na plecy.Gdy dotarliśmy na miejsce wygłupialiśmy sie razem z Marysią,gdy nagle      Łukasz powiedział ze jestem gruba i sie rozpłakałam.
-No wes ją przeproś i przytul-powiedziała Marysia.
Zrobił to i od tego incydentu cały dzień przytulał mnie.
Coraz bardziej mi sie podoba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz