-Co sie stało?
-Nic-.-
-widze ze jestes smutny,powiedz;c
-Nie chce cie zamęczać swoimi problemami,powiedz Marysi ze idę do domu.Pa.
I tak właśnie wyglądała moja pierwsza rozmowa z nowo poznanym chłopakiem.Wydaje się miły ale chyba jest bardzo nieśmiały.
Nazajutrz.
O 8 obudził mnie dźwięk sms."boże pewnie zaś Kaśka coś chce-.-"" Okazało sie ze to nie ona tylko jakiś nr.
-Hej spotkajmy sie na zielonym boisku chce z tb pogadać.
-Hej kto ty?
-Łukasz,pamiętasz mnie? Pytałaś sie mnie czemu jestem smutny;)
-Aaaaa...spoko,o której?
-o ktorej ci pasuje?
-9?
-ok,to do 9.;3
Poszłam sie ubrać i wyszłam na spotkanie. Jak zwykle spóźniłam sie;/
-O czym chcesz pogadać?
-O wczoraj zachowałem sie jak debil,przepraszam ale podoba mi sie Marysia i wiesz byłam zazdrosny.
-To czemu jej tego nie powiesz?
-Wstydzę się;c
-Oj biedactwo,może spróbuj wyciągnąc ja na spacer?
-Spróbuje,dzieki za rade chodz postawie ci cole za to;D
-Spoko
Po jakimś czasie poszłam na spacer z Kasią i jej młodszą siostrą Ania.po drodze spotkałyśmy Marysie.
-Hej Marysia-powiedziałyśmy razem.-Skad wracasz?
-Ze spaceru z Łukaszem.
-I jak było?
-Spytał mnie o chodzenie;/
- I co zgodziłaś sie?;D
-Nie,powiedziałam mu ze muszę to przemyśleć,co o tym sądzicie?
-Zgódź sie,pasujecie do siebie-powiedziałam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz